czwartek, 31 marca 2016

CZWARTKOWE INSPIRACJE [3] - biżuteria dla potterheads



Witajcie!
Tu "Czwartkowe inspiracje" tym razem z biżuterią dla potterheads. Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o częstotliwości postów i sprawach organizacyjnych do zapraszam do ps. pod postem. A teraz zapraszam!

Utworzyłam parę kategorii, bo wpadło mi w oko wiele rzeczy. Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest. Wszystkie powinny być na stworzonej przeze mnie tablicy znajdziesz ją jeśli klikniesz tutaj!

Zaczynamy!



Na początek bardzo fajna kategoria. Możecie mieć własnego horkruksa Voldemorta jakkolwiek beznadziejnie to brzmi. Powiem, że jakbym miała powiedzieć, który jest najfajniejszy to miałabym problem.












Kocham Huncwotów. I Lunatyka, i Rogacza, i Łapę. Ale jednak najbardziej Syriusza. Chyba dlatego ten ostatni wisiorek uważam za cudowny! Ale trzy pierwsze też niczego sobie. 










To chyba jeden z najpopularniejszych motywów jeśli chodzi o biżuterię dla potterheads. Ja cały czas nie mogę się zdecydować na zakup wisiorka. Może kiedyś. Ale powiem szczerze, że kolczyki i pierścionek też są naprawdę super!










Uwielbiam quidditcha i motywy z tym związane. Sama mam zegarek na wzór znicza. Może kiedyś Wam pokażę. ;)









Chyba najfajniejszy z tej kategorii jest wisiorek na największym zdjęciu, ale nie powiem tego bardzo kategorycznie bo inne rzeczy też bardzo mi się podobają. W końcu je tu umieściłam. ;) Co prawda Tiara Przydziału na pottermore.com, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, przydzieliła mnie ostatnio do Gryffindoru. Ale o tym może kiedy indziej. ;)










Tak w ramach wyjaśnienia oczywiście inne kategorie też dotyczą 'Harry'ego Pottera", ale tu chodzi o samą jego osobą. Cudeńka!








Czyli to, czego nie mogłam do końca przydzielić do powyższych kategorii, ale musiało się tu znaleźć. Oczywiście coś dla fanów Syriusza (czyli np. mnie), ale też coś dla fanów Snape'a (chyba nie mnie, ale nie będę się rozpisywać tutaj na ten temat). Jest też łania i jeleń, złote, 'wrzeszczące' jajko i zmieniacz czasu (mi by się przydał, to może byłoby więcej postów).








I na koniec kompozycje. Nie wiedziałam jak inaczej nazwać tę kategorię. Ale przyznajcie, że te rzeczy są piękne!



To żegnam serdecznie!
PS. Ogólnie to nie mam czasu. Za dwa i pół tygodnia mam egzaminy gimnazjalne. Chyba czas zacząć się przygotowywać. Myślę, że do tego czasu nie będzie tu z mojej strony zbyt aktywnie nad czym niezmiernie ubolewam. Ale takie życie. Mam mnóstwo zapisanych w notesiku pomysłów, tematów na posty, ale brak czasu na realizację. Do tego dochodzi jeszcze wybór liceum. Mam kompletny mętlik w głowie. Jeśli znacie jakieś fajne licea w Wa-wie (do 150-paru pkt) to będę wdzięczna. Mam znajomych praktycznie tylko we Władku, a tam nie chcę iść. No to bajo!

środa, 23 marca 2016

"Harry Potter książka do kolorowania"- RECENZJA nr 1


Witajcie!
Mam zaszczyt powitać Was w pierwszej recenzji na tym blogu. Będzie to taka "luźna" recenzja "po mojemu". Jeszcze na początek kilka zdań trochę odbiegających od tytułu. Po pierwsze nie ma dzisiaj "Środka Postaci" z powodu oto takiego, iż stwierdziłam, że nie mogę się doczekać notki o kolorowance. ;) Po drugie dzisiejszy post jest dwudziestym na tym blogu, więc bardzo się cieszę.

I teraz zaczynamy z kolorowanką! Jeszcze taka sprawa, że jakoś aparat nie chciał ze mną współpracować, więc jest jak jest. Jednak to może być też tak, że to ja nie potrafię współpracować z aparatem ;)




Najpierw ocenię wygląd wizualny okładki, która uważam, że jest śliczna! Biel i złoto. Cudo! Przed zamówieniem myślałam, że będzie ona taka śliska, a jest to po prostu nieco grubsza tekturka, matowa.




Z tyłu też prezentuje się ładnie. Umieszczony jest tu ciekawy opis, z którego możemy się na przykład dowiedzieć, że kolorowanka jest robiona na podstawie filmów. Ja jestem większą fanka oczywiście książek, ale już nie narzekam, bo kolorowanka jest naprawdę super!

































Jak widzicie na załączonym obrazku nie wytrzymałam i praktycznie od razu pokolorowałam pierwszą stronę cienkopisami w barwach godła Hogwartu naturalnie. Dzięki temu mogę powiedzieć, że pomimo tego, iż papier wygląda na taki, przez który przebije wszystko to tak się nie dzieje. Jestem w tej kwestii pozytywnie zaskoczona. Cienkopisy (przynajmniej z tej firmy, której używałam) nie przebijają. Może tak minimalnie jak się dobrze przyjrzy. Kartki są dosyć grube i przyjemne w dotyku.

































Pierwsza strona po tytule to hardkorowe liście. Tutaj na zdjęciu brązowe tło jeszcze nie jest skończone, ale do czasu opublikowania tego posta zdołałam się już z nim uporać. Tutaj użyłam zwykłych ołówkowych kredek, oprócz czarnych zarysów, gdzie w ruch poszedł cienkopis. Kredkami również koloruje się komfortowo. Boję się tylko, że mogą się odbijać na kolejnej stronie. Minus dwustronnych kolorowanek. Mam jednak nadzieję, że to się nie zdarzy. Wyjdzie w praniu. A jakby co to jeszcze dam w tej sprawie znać. ;)

































Kolorowanka ta jest dosyć gruba i mam wrażenie, że wystarczy mi jeszcze na kilka lat przy moim tempie kolorowania! Ale to plus.Powyżej macie fragment jednej z kolorowanek.

































Fajne jest to, że na końcu mamy umieszczone wzory. Są m. in. fantastyczne zwierzęta, godła domów, czy okładka "Żąglera". Są też zdjęcia z filmów. Jest to moim zdanie bardzo pomocne. Nie trzeba się specjalnie wysilać i szukać w internecie jak dokładnie wygląda godło Slytherinu. Wystarczy zajrzeć na końcowe strony.

































Moja końcowa ocena tej kolorowanki jest bardzo pozytywna. Wiem, że niedługo premiera drugiej części (chyba fantastyczne zwierzęta). Jeszcze zastanawiam się nad kupnem, bo jak pisałam wyżej wątpię, żebym szybko uporała się z tą. ;)




Chcielibyście wiedzieć coś więcej o tej kolorowance? Może już taką macie, planujecie kupić?

Jestem skora także do propozycji dotyczących notek oraz rad dotyczących wyglądu bloga. Może coś Waszym zdaniem można by było zmienić? Coś może mogłoby poprawić komfort czytanie/ przeglądania? Każda rada będzie dla mnie cenna.

Do kolejnego posta!

PS. Tutaj link do posta o przesyłce, w której była m. in. ta kolorowanka klik! Tam link do miejsca, gdzie kupiłam.

poniedziałek, 21 marca 2016

Informacje (częstotliwość postów, czemu nie mam wystarczajęco czasu), czyli nudy


Witajcie!
Postanowiłam, że postaram się ogarnąć i nie odpuszczać już na początku chociaż pomimo moich usilnych starań ten blog nadal nie żyje. Nie będę oszukiwać, że mam czas dodawać posty codziennie, bo go nie mam. Będą się w miarę możliwości pojawiały co dwa dni. Tak więc seria "Czwartkowe Inspiracje" jak i "Środek Postaci" będą się niestety pojawiały co dwa tygodnie. Chodzi o to, że nie chcę, żeby było tak jak teraz, czyli dwa tygodnie dość natężonej pracy a potem tydzień, a nawet ponad zupełnie nic. Wiadomo, że nie dam rady dodawać tyle postów ile bym chciała, bo muszę spać. Jestem teraz w klasie trzeciej gimnazjum, za miesiąc mam egzaminy, które mają jako taki wpływ na moje życie, bo i na liceum, do którego się dostanę. Jeszcze dochodzą skrzypce. Obiecuję, że już za ten miesiąc przestanę użalać się nad sobą. 
Ale posty, jak pisałam wyżej będą się pojawiać, bo chcę dalej próbować z tym blogiem. Nie chcę się poddawać. Bardzo lubię pisać notki w tematyce, której dotyczy blog. Sprawia mi to przyjemność, więc nie chce z tego rezygnować.  
Jutro, pojutrze coś powinno się pojawić. Zdradzę Wam, bo nie mogę wytrzymać, że mam już gotowe zdjęcia do recenzji kolorowanki! 
Mam nadzieje, że nie ma wiele błędów, bo pisane na telefonie. 
Paaaa

niedziela, 13 marca 2016

POGADANKA #2 Moje zdanie na temat fanfiction dotyczącego "Harry'ego Pottera"




Witajcie!
Wymyśliłam nową, tym razem nieregularną serię pt. ,,Pogadanka". Już zdążyłam opatrzyć tą nazwą jeden z poprzednich postów (o ten klik).


A teraz główny temat notki, czyli moje zdanie na temat fanfiction. Czasem lubię poczytać sobie jakieś fanfiction, mam nawet kilka ulubionych (ale to niżej). Na dobry początek może powiem jakie opowiadanie lubię i toleruję. Jest to głównie tematyka o Huncwotach, chociaż przeczytam także (jeśli jest bardzo fajne) coś w tematyce następnego pokolenia w Hogwarcie po Harrym (wiecie, jego dzieci). Sama czasem piszę sobie jakieś opowiadanie o Huncwotach, ale to raczej jednorazowo i nie opuszczają one moich licznych zeszytów.
Marauders. This is so stunning. It was created by this person I think... although I can't be sure: http://www.pixiv.net/member.php?id=40371:


Ponieważ chcę ten dobry początek nie skończył się za szybko to daję Wam linki to fanfiction, które lubię. Zajrzyjcie, bo wierzcie mi albo nie, ale jak mi się one podobają to muszą być fajne! Niektóre z nich są zakończone (takie najbardziej lubię czytać), inne w trakcie tworzenia, a jeszcze inne wyglądają na porzucone. Ale polecam zajrzeć.
  • klik! 
  • klik! (ten to blog zawierający dwa blogi, jedna historia zakończona, druga trwająca)
  • kilk!
  • klik!  (ten fajny, ale niestety bardzo szybko zawieszony, mam nadzieję, że ożyje jeszcze kiedyś)
  • klik!
Marauder’s Era.. can this please happen?:



W dalszej części notki będę wypowiadać się z reguły negatywnie. Nie chcę obrażać fanów fanfiction o takiej tematyce. Po prostu chcę wyrazić swoje zdanie.

Nie lubię opowiadań których czas akcji jest taki jak w powieściach J. K. Rowling. Chodzi mi oczywiście o czas głównej akcji, a nie jakieś wspomnienia, czy końcowy skok w przyszłość. Rozumiem, że głównym celem fanfiction jest łączenie w pary postaci, które nigdy by takimi nie zostały. Chyba jednak przez szacunek do tego co stworzyła J.K. Rowling powinno się zostawić w spokoju takie coś jak łączenie Luny i Neville'a, Hermiony i Draco, czy (o zgrozo!) Harry'ego i Draco. Nie wiem i wolę nie wiedzieć co tam jeszcze sobie niektórzy powymyślali. Myślę, że najgorsze jest to ostatnie. Ja unikam drary jak ognia. Wiem jednak, że w internecie grasuje pełna opowiadać niestety o takiej tematyce oraz obrazków. Gdy zobaczę, że przez przypadek znalazłam się w pobliżu takiego czegoś to uciekam bardzo szybko. Wiem, że takie dziwne rzeczy mogę prawdziwym potterheads  popsuć widok na świat stworzony przez J.K. Rowling. Czasem zastanawiam się kto takie coś wymyśla i pisze.
The full moon. (from http://www.pixiv.net/member_illust.php?mode=medium_id=26297902):


Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania na ten temat. Może uważacie, że mówię głupoty i drary oraz dramione jest fajne? Proszę o argumenty.

A jakie fanfintion Wy lubicie? Może wcale nie to związane z "Harrym Potterem"?

To by było na dzisiaj tyle. :) Miłego dnia jutro w szkole ;)





 PS. Zapraszam na INSTAGRAMA założonego specjalnie z myślą o tym blogu. Link na pasku po prawej.


*zdjęcia jak zwykle z Pinterest. Jak klikniecie na zdjęcie to odniesie Was do miejsca, z któego ono pochodzi. ;)


sobota, 12 marca 2016

Moje zamówienie ze swiatksiazki.pl (kolorowanka i ilustrowane wydanie ,,Harry'ego Pottera")


Witajcie!
Miało być wczoraj, ale nie było. Nie tłumaczę się, bo naprawdę nie miałam czasu na napisanie tej notki. Szczerze mówiąc to teraz też nie czuję się najlepiej, bo dzisiaj od 8.20 siedziałam w szkole muzycznej, później angielski, czyli weekend dopiero od około 40 min. Ale jak patrzę na te zdjęcia i przypominam sobie o cudownym prezencie, który sama sobie sprawiłam, to od razu się rozweselam.


Jak widzicie na załączonym zdjęciu zamówiłam sobie coś ze swiatksiazki.pl.  Dlaczego z tamtąd? Prosta przyczyna. Wychodziło najtaniej ze wszystkich internetowych księgarni, które znam, a ja chyba jak większość osób, szukam najtańszych rozwiązań. ;)




Teraz chcę wyjaśnić sprawę dlaczego mówię Wam o tym cudownym prezencie ode mnie dla mnie. Bo będzie on miał z pewnością powiązanie z kilkoma notkami, które pojawią się w niedalekiej przyszłości...
A po za tym ja sama bardzo lubię oglądać co ktoś sobie kupił, więc może kogoś też to zainteresuje. Tym bardziej, że jest to coś związanego z tematem bloga :)



Pokażę Wam tutaj dwie cudowne rzeczy: książkę do kolorowania i ilustrowane wydanie ,,Kamienia Filozoficznego"! Tak bardzo się cieszę, że wreszcie mam te rzeczy. Mogłam te pieniążki odłożyć na coś innego, ale nie dałam rady. Już długo czaiłam się na kolorowankę. A jeśli chodzi o książkę to przeczytałam parę recenzji i obejrzałam kilka filmików na yt. Widziałam tam tylko niektóre z ilustracji, ale od razu się zakochałam...



Nie będę niestety w tej notce więcej pisała na temat tych rzeczy, bo szykuję recenzje.


Postanowiłam, że zostawię wam linki do tych rzeczy, tam gdzie je kupiłam, jakby ktoś chciał zobaczyć cenę, a zupełnie nie chciałoby mu się wysilić i samemu poszukać. Wiem co mówię, bo czasem tak mam c; .


"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" wydanie ilustrowane- klik!


"Harry Potter książka do kolorowania"- klik! Wydaje mi się, że kupiłam tę kolorowankę kilka groszy taniej... ale wyrzuciłam już rachunek, więc nie wiem ile dokładnie i czy w ogóle. Z resztą mówię, że kilka groszy, na pewno nie więcej niż złotówka.


Macie już którąś  z tych rzeczy? Czy może zamierzacie sobie kupić? A może nie, bo Wam są niepotrzebne?

Dzięki i do jutra, pojutrze, nie wiem, zobaczymy :)

PAAAAAAAA

PS. Jak już pojawią się recenzje to tutaj pojawią się linki :)
Jest już recenzja kolorowanki- klik!
I recenzja książki też- klik!

czwartek, 10 marca 2016

CZWARTKOWE INSPIRACJE [2]- poduszki


Witajcie!
Jestem bardzo podekscytowana i ucieszona drugimi Czwartkowymi inspiracjami. Na dzisiejszy temat wybrała poduszki. Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.com i przypięłam je do tej tablicy (kliknij). Czasami znajdują się tam przy zdjęciach odnośniki, gdzie można te rzeczy kupić, więc nie trzeba ich specjalnie szukać.

Poduszeczki, które tu zobaczycie są najpiękniejszymi z najpiękniejszych jakie udało mi się odszukać pomiędzy setkami zdjęć na Pinterescie. Chętnie bym je wszystkie przygarnęła, jednak nie posiadam nieograniczonego funduszu na poduszki c; a po za tym większość z poniższych rzeczy pochodzi z zagranicznych stron, a ja wolę zamawiać w zł. :)

To zapraszam do obejrzenia przygotowanych przeze mnie inspiracji.

 1. W pierwszym punkcie postanowiłam umieścić najcudowniejsze i najsłodsze poduszki świata. Szczerze mówiąc to wygląda mi to na handmade. Na pinterescie grasuje sporo zdjęć takich oto poduszeczek, ja wybrałam do tego posta Syriusza i Harry'ego.




2. Dalej przedstawiam coś co bardzo mi się spodobało, czyli proste i minimalistyczne czarno białe poduszki. Pierwsza z myślą o fanach Snape'a, a druga chyba spodobałaby się wszystkim potterheadom. 



3. Trzeci punkt na liście to motyw Hogwarcki. Po lewej piękna, prosta poduszka z godłem, a po lewo wręcz cudowna poduszka z Hufflepuffu. 


4. Dobrałam te poduszi razem ze względu na niebieski kolor :P. Motyw po prawej stronie bardzo mi się podoba. Widziałam wiele rzeczy z nim, m. in obudowy na telefon. Ta po prawej też cudna, bo jest Hedwiga, a jedwabny materiał dopełnia wszystko. 


5. I na koniec coś ze śmiesznymi napisami. Dla mojego ulubionego mugola rozwala system, następnie strajkujący skrzat domowy i prośba o samodzielne zmywanie i na koniec domowy piesek Syriusz. Nad dodaniem zdjęcia ostatniej z poduszek trochę się zastanawiałam, ale stwierdziłam, że Syriusz by się pewnie nie obraził :P.




I to tyle. Powiem Wam, że chyba coraz bardziej lubię serię Czwartkowe Inspiracje.

Do zobaczenia niebawem (mam nadzieję, że jutro, pojutrze, w każdym razie wcześniej niż za tydzień c;). Mam teraz mnuuuuuuuuustwo pomysłów i mam tylko nadzieje, że będę miała trochę więcej wolnego czasu na ich realizację.

I jeszcze pytanko do Was. Którą z poduszek najchętniej powitalibyścuie na swoim łóżku

Żegnam się na dzisiaj już na prawdę.


środa, 9 marca 2016

ŚRODEK z POSTACIAMI [1]- Luna Lovegood- bądź głuchy na opinie innych

Witajcie!
Dzisiaj wyjątkowo przed zaczęciem notki chciałabym coś wam oznajmić (nie zmuszam do czytania tej części, kto chce już główną treść to zapraszam do następnego akapitu c;).  Dziękuję bardzo za każde małe wyświetlenie. Nie jest ich dużo, ale widzę małe progresy. Jest to bardzo motywujące, bo jak widzicie wzięłam się w garść i udaje mi się dodawać notki od krótkiego czasu prawie codziennie. Jestem z tego bardzo dumna, choć innym taki mały sukces w moim odczuciu, może wydawać się śmieszny. Jednak ja myślę, że dla dopiero rozpoczynającego swoją działalność bloga takie małe progresy są bardzo ważne. Krok po kroku do celu. :) Już zakańczam ten wstęp, czy cokolwiek to było i zapraszam do głównej treści notki.


Oczywiście jak na mnie przystało główna treść notki również musi się rozpocząć małym wstępem, bo jak przystało na młodego bloga bardzo często pojawiają się jakieś nowe rzeczy, żeby w przyszłości mógł się on bardziej ustabilizować. Jak wiecie lub nie rozpoczęłam tydzień temu dość prostą serię czyli Czwartkowe inspiracje. Stwierdziłam, że nie zaszkodzi wprowadzić również drugiej serii co może trochę ogarnie tematykę. Ale pamiętajcie, że i tak większość postów będzie kwestią przypadku, bo pozostałe pięć dni tygodnia pozostanie bez przydzielonej serii.
Ale teraz przejdźmy do sedna sprawy. Rozpoczęta seria będzie się nazywała, jak widzicie w tytule "Środek z postaciami". Środek, bo po pierwsze środa to środkowy dzień pracujących dni tygodnia, a po drugie, bo będziemy się głównie skupiać ma środku tych postaci. Co możemy się od nich nauczyć, co mają nam przekazać swoim zachowaniem itp.

Teraz już naprawdę zapraszam do głównego tematu posta, czyli Luny Lovegood.


Miała poczochrane, brudne, sięgające pasa włosy, bardzo jasne brwi i wyłupiaste oczy, które sprawiały, że wyglądała na bez przerwy zdziwioną. (...) wyglądała jakby miała co najmniej lekkiego bzika. Różdżkę zatknęła sobie za lewe ucho, na piersiach miała naszyjnik z kapsli od piwa kremowego i trzymała jakiś magazyn do góry nogami.



Luna nie miała idealnego dzieciństwa, bo gdy miała dziewięć lat zginęła jej matka w skutek nieudanego eksperymentu z zaklęciami. Jednak nie jest z tego powodu aż tak bardzo zrozpaczona, bo ma tatę (wydawcę ,,Żonglera") i wie, że kiedyś jeszcze zobaczy się z nią.

Luna po prostu wierzyła w swoje przekonania. Co z tego, że inni nie wierzą w chrapaki krętorogie, czy gnębiwtryski. Ona wiedziała swoje i nie dopuszczała innych możliwości.
Dlaczego mamy ślepo podążać za tłumem? Może lepiej mieć swoje zdanie, swoje marzenia i nie dać ich psuć innym.

Luna jest także szczera. Mówi co myśli. Nie uważa się jednak za kogoś ponad innych pomimo, że zamyka uszy na ich docinki. Gdy siedzi w przedziale z Harrym i Nevillem mówi, np. że ludzie myślę, iż Harry ma fajniejszych przyjaciół. Wie, jak ją postrzegają inni, ale za bardzo się tym nie przejmuje.

Luna jest po prostu sobą. Nosi kolczyki z rzodkiewkami (tak naprawdę to chyba sterowalne śliwki) i naszyjnik z kapslami z piwa kremowego.

Jednak Luna nie jest do końca Pomyluną. Tiara Przydziału umieściła ją w Ravenclawie. To właśnie Luna wpadła na pomysł jak dostać się do Ministerstwa Magii.

Ja jestem trochę taka jak ona, ale niestety dopiero od niedawna nie interesuję się tym co inni o mnie myślą. Mam swoje marzenia i cele, nie lubię, gdy ktoś mi je psuje, choć czasami to właśnie ja sama.
Każdy ma w sobie choć trochę dziwaka. Myślę, że nikt nie jest do końca normalny, bo przecież ludzie nie są idealni. Każdy jest inny. Po co się upodabniać do innych. Bądźmy sobą, a ponieważ każdy jest inny to naturalne, że każdy ma swoje zdanie. Tylko czasem boi się je wypowiedzieć. Dlaczego? Bo boi się właśnie reakcji innych. Czasami możemy palnąć coś głupiego. Ale czy inny człowiek ma prawo to oceniać. Bądźmy sobą.
Jednak myślę, że czasami przyda się odrobina krytyki, ale konstruktywnej.


A wy jakie macie zdanie o Lunie?

Mam nadzieję, że ten post ma sens. Piszę większość dość późno wieczorem z widmem sprawdzianu z fizyki i kartkówki z matmy w głowie, więc sami rozumiecie. Do zobaczenia!
PS. Jutro zapraszam na myślę, że dosyć ciekawe inspiracje. Do tego dotarła już do mnie moja paczka, o ktorej wspominałam poprzednio. Dowiecie się co wiem byli w pewnie w ten piątek. Można zgadywać ;)