niedziela, 28 lutego 2016

Obudowa z motywem "Harry Potter"


Witajcie!
Ostatnio zakupiłam sobie właśnie taką przecudowną obudowę. Stwierdziła, że nie wytrzymam jak się nią tutaj nie pochwalę ;) A mam ku temu powody, bo oczywiście jest z motywem z "Harry'ego Pottera".

Zacznę od tego, że zamówiłam ją na stronie funnycase.pl, gdzie nadrukują Wam wybrany przez Was obrazek. Powiem szczerza, że dosyć długo się czaiłam, ale gdy znalazłam bodajże na pinterest tapetę z dosyć zabawnie narysowanymi motywami z  HP to stwierdziłam, że nadeszła ta chwila i kupuję!

Zapłaciłam za nią 29,99, a przesyłka pocztą była za darmo, więc myślę, że cenę da się przeżyć. Nie czekałam na nią bardzo długo, chyba kilka dni, nie pamiętam dokładnie.


Przeszukałam chyba cały internet, żeby odnaleźć obrazek z takim motywem o odpowiednich wymiarach. Dokładniej mówiąc taki, żeby WSZYSTKIE małe rysuneczki znalazły się na mojej obudowie. Jednak zawsze coś nie pasowało, nie mieściło się, więc postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i (tak wiem, bardzo profesjonalnie) użyłam painta. Powycinałam wszystkie pojedyncze obrazeczki z tapety o najlepszej jakości i powklejałam tak jak chcę na odpowiedni wymiar białego prostokąta :)
Możecie zauważyć, że przez przypadek umieściłam dwóch Malfoy'ów i dwa Zgredki (nie wiem, jak się odmienia) :D


Jest Harry i quidditch, bazyliszek, Syriusz oczywiście, Niagini, patronus Harry'ego, Ron i Hermiona, Luna, Neville, Moody, Dumbledore i wiele innych fajnych rzeczy :)


(Czasami staram się wykorzystać jakieś opcje aparatu, ale zazwyczaj mi to nie wychodzi c; Niezbyt umiem się posługiwać takimi rzeczami, ale uwierzcie mi, że staram się jak mogę ^.^)


Ja wybrałam opcję crystal case (?), na telefon Sony Xperia M2.
 Powiem szczerze, że na mój model wręcz niemożliwą rzeczą jest znalezienie jakiegoś case'a z HP, więc własny nadruk był ostatnim ratunkiem.


Wszystkie przyciski z boków się obudowane, co nie utrudnia w żadnym stopniu ich używania. Mamy tylko wycięte wejścia na słuchawki, ładowarkę/USB i głośnik. Wszystko równiutko. 


Myślałam tylko, że silikon będzie nieco grubszy, ale jestem dosyć zadowolona i z cieńszego. Nie pogrubia bardzo telefonu, ale jednak chroni.


Mam tylko jedną uwagę co do rozciągniętego na bokach wzoru i białych "maźnięć" gdzieniegdzie.
(I to odbijające się w telefonie krzesło xd).







Ale da się przeżyć. Bardzo się nie rzuca to w oczy. :)



Ale pomimo tych małych wad jestem wręcz zauroczona tą obudową i odkąd ją mam, mój telefon prawie cały czas jest w nią ubrany.


I na koniec jeszcze może powiem, co służyło jako tło/podkładka (brakuje mi słowa, wiecie o co chodzi) do sesji zdjęciowej dla mojej obudowy. A był to mój ukochany, najcieplejszy i najbardziej milutki sweterek z pull&bear. Trzeba sobie jakoś w życiu radzić! ;)

I to chyba wszystko, co miałam Wam w tej notce do przekazania. Żegnam się cieplutko.

poniedziałek, 22 lutego 2016

Potterowy pokój- inspiracje


Witajcie!
Stwierdzam, że zaczynając prowadzić tego bloga postawiłam na ilość zamiast na jakość. Chcę to zmienić i teraz postaram się dodawać lepsze jakościowo notki. Mam nadzieję, że mi się to uda.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam dawkę inspiracji zaczerpniętych z pinterest.com, dotyczących pokoju z wystrojem inspirowanym oczywiście ,,Harry'm Potterem". Powiem Wam szczerze, że na dłuższą metę to nie wiem czy chciałabym, żeby tak właśnie wyglądała moja sypialnia. Chyba czułabym się troszeczkę nieswojo, gdyby w klatce obok mojego łóżka siedziała pluszowa Hedwiga.  ;)


1.  Wybrałam zdjęcia pokoi, które najbardziej mi się spodobały. Jednak jak pisałam wyżej nie wiem, czy na pewno chciałabym pokój z tak dużą ilością potterowych akcentów. ;)





2. Fototapeta z Hogwartem? To jest to! Fajnie by było sobie taką strzelić na ścianę. Zauważcie, że na tym zdjęciu po prawej widać nawet Forda Anglię.



3. Nie mogłam się powstrzymać. Musiałam wstawić zdjęcie z tą cudowną naklejką na klapkę do muszli klozetowej i oczywiście wąż na umywalce. :)


I to by było na tyle. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam oglądać zdjęcia harrypotterowych pokoi. Tutaj przedstawiłam Wam takie, które mi się najbardziej spodobały ;)

Pa pa :)
PS. Teraz zaczęłam edytować zdjęcia, kolaże, napisy na picmonkey.com z polecenia z tego posta. ;)

środa, 10 lutego 2016

Lumos/Nox, czyli proste DIY


Witajcie!
Dzisiaj przygotowałam dla Was mało odkrywcze DIY, ale może ktoś się zainspiruje. Chodzi o napis Lumos i Nox na włączniku światła. W internecie jest pełno zdjęć włączników, ale takich bardziej amerykańskich, jakkolwiek to dziwnie zabrzmi. Jak jednak widać na zdjęciach poniżej da się również to zrobić na zwykłym włączniku.

Przepraszam za to genialne światło, ale jak widać był Lumos, bo trochę w środku nocy zachciało mi się to zrobić.

Jak widać na załączonym obrazku potrzebujemy włącznik do światła i marker do płyt. Jak ktoś woli być ostrożny to polecam najpierw naszkicować ołówkiem, dopiero potem poprawić markerem. I przed tym zabiegiem warto wytrzeć włącznik jakimś płynem do okien, czy coś ;).


I to tyle. Myślę, że fajne i proste DIY, które daje fajny efekt :).

Ja się, żegnam. PA



poniedziałek, 8 lutego 2016

Zwierciadło Ain Eingarp



Witajcie!
Tę notkę chciałam poświęcić moim zdaniem jednemu z najbardziej intrygujących magicznych przedmiotów. Jak widać po tytule mam na myśli Zwierciadło Ain Eingarp.

Poznajemy je w pierwszej części (i tylko tam występuje), gdy Harry znajduje się przez przypadek w pewniej klasie. Widzi tam lustro, w którym może oglądać całą swoją rodzinę. Odwiedza to miejsce trzy razy. Za drugim razem zabiera ze sobą Rona. Potem odszukuje samotnie lustro trzeci raz chcąc znów popatrzeć na swoich bliskich, których już nigdy nie pozna,  jednak tym razem zastaje tam kogoś jeszcze- Dumbledore'a. Działanie tego lustra tłumaczy umieszczony na nim napis przeczytany od tyłu: ODBIJAM NIE TWĄ TWARZ ALE TWEGO SERCA PRAGNIENIA. Dyrektor tłumaczy Harry'emu, że: ,,To lustro nie dostarcza nam jednak ani wiedzy, ani prawdy. Ludzie tracą przed nim czas, oczarowani tym, co widzą, albo nawet wpadają w szaleństwo, nie wiedząc, czy to, co widzą w zwierciadle, jest prawdziwe lub choćby możliwe".

Pomimo całego niebezpieczeństwa związanego z tym przedmiotem chciałabym choć raz się w nim  przejrzeć. Nie mam pojęcia co jest moim największym pragnieniem i szczerze mówiąc trochę mnie to ciekawi. Raczej wątpię w to, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem i mogłabym używać tego zwierciadła jak normalnego lustra.

Pod koniec pierwszej części Harry po pokonaniu z pomocą przyjaciół toru przeszkód zabezpieczającego Kamień Filozoficzni znów napotyka Zwierciadło Ain Eingarp, ale tym razem działające odrobinę inaczej. W pomysłowy sposób zostało ono zaczarowane przez Albusa Dumbledore'a tak, by cenny Kamień Filozoficzny mogła zdobyć tylko osoba o czystych intencjach.

Myślę, że ten przedmiot jest dość interesujący i tajemniczy. Wzmaga to fakt, że jego pochodzenie jest zupełnie nieznane.

Na koniec przytoczę jeszcze jedno zdanie wypowiedziane przez Dumbledore'a: ,,Pamiętaj: naprawdę niczego nie daje pogrążanie się w marzeniach i zapominanie o życiu."

I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejsze wypociny. Jak chcecie to możecie napisać, czy domyślacie się lub wiecie, co pokazało by Wam Zwierciadło Ain Eingarp. ;)
Ja się jak na razie żegnam, ale mam nadzieję, że nie na długo. ;)


niedziela, 7 lutego 2016

Mapa Huncwotów- inspiracje


Witajcie!
Tą właśnie notką rozpoczynam serię postów, które będą się co jakiś czas pojawiały- inspiracje. Będę po prostu wybierać główny ich temat i przedstawiać Wam znalezione przeze mnie w sieci zdjęcia jego dotyczące. Dzisiaj padło na Mapę Huncwotów, z której motywem możemy kupić bardzo wiele rzeczy. Ja niestety w mojej małej kolekcji harrypotterowych rzeczy nie mam z nią jeszcze nic, ale myślę, że napewno coś z tych rzeczy kiedyś do niej trafi. Już nie zanudzam i zapraszam do obejrzenia znalezionych przeze mnie inspiracji.






*


 Jeszcze mała uwaga na temat. Czy zauważyliście, że w filmie ,,Harry Potter i Więzień Azkabanu" na Mapie Huncwotów zamiast Moony mamy napisane Mooney? Jakby co to sama tego nie zauważyłam tylko dowiedziałam się z yt ;)

Do następnej notki!







*kolaże robiłam w aplikacjach: Eraser i PhotoLayers oraz napis pixlr.express

sobota, 6 lutego 2016

Zwiastun filmu ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

Witajcie!
Jak pewnie już wiecie w tym roku (w Polsce) 18 listopada będzie premiera filmu ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Kto się cieszy, nie może doczekać i odlicza ze mną dni?

Zostawiam Wam link do strony filmu na filmweb.pl (tutaj proszę klikać).

Po obejrzeniu zwiastunu oraz krótkiego filmiku o bohaterach, który też znalazłam na filmwebie czuję się bardzo zaciekawiona. Nie będę wypowiadać się tutaj na temat filmów ,,Harry Potter" na podstawie książek, ale mam nadzieję, że ,,Fantastyczne zwierzęta" będą lepsze. Naprawdę cały zwiastun zrobił na mnie wielkie wrażenie.
Bardzo lubię świat stworzony przez J.K. Rowling i cieszę się, że znów zostaniemy do niego zabrani tym razem jednak poznamy go w trochę innych czasach, bo w 1926 roku.
Nie będę tu się rozpisywać na temat fabuły, bo możecie to sobie przeczytać gdziekolwiek indziej, ale szczerze powiem, że mi się podoba.

W internecie jednak możemy się spotkać z  różnymi komentarzami. Są bardzo pozytywne i bardzo negatywne. W tych drugich możemy znaleźć opinie, że to tylko dla kasy, że film na pewno będzie beznadziejny przez reżysera. Prawdę mówiąc to akceptuję najbardziej drugą część ,,Insygniów Śmierci" (nie jestem pewna jak to się odmienia), a uważam, że wcześniejsze filmy ,,Harry Potter" tego reżysera są troszkę słabe, ale jestem dobrej myśli. Może jak ostatnia część była w miarę dobra to teraz będzie jeszcze lepiej.

To tyle. Możecie napisać wasze zdanie na temat tego filmu, jak go możecie ocenić po zwiastunie itp.

PAAAAAAA

piątek, 5 lutego 2016

Dziennik Toma Riddle'a- zakładka do książki DIY

Witajcie w pierwszym DIY. Bardzo lubię robić takie różne prace, więc na pewno nie jest to pierwsza i ostatnia notka z tej serii. Ostatnio zastanawiałam się jakie tu pierwsze zakładkowe DIY dodać i nagle wpadł mi do głowy ten pomysł. Jestem z niego nieskromnie powiem, że bardzo zadowolona i bardzo mi się podoba. ;) Zapraszam do wykonania!


Potrzebne nam będą:
-papiery (techniczny biały, czarny, metaliczny złoty, bardzo jasny kremowy/żółty),
-złota wstążka,
-kredki (złota, czerwona, brązowa, beżowa),
-ołówek, gumka, linijka, klej, cyrkiel.






1. Zaczynamy od narysowania na czarnej kartce prostokąta o wymiarach 8cm x 11cm.



2. Wycinamy dwa takie prostokąty.

3. Teraz zajmiemy się okładką dziennika. Zaczynamy od wycięcia ze złotego papieru ,,ornamentów" na rogi. Można zrobić kilka dziurek cyrklem.


4. Przyklejamy złote rogi.

5. Następnym etapem wykończenia okładki jest przygotowanie karteczki z nazwiskiem właściciela. Zaczynamy od narysowania i wycięcia prostokąta o wymiarach 1,5 cm x 6 cm  z tego samego czarnego papieru.


6. Dalej w rogach prostokąta rysujemy ołówkiem kwadraciki o bokach 2 mm.

7. Złotą kredką rysujemy linie, które połączą nam ze sobą kwadraciki (nie rysujemy po ołówku).


8. Wycieramy ołówek i tą samą kredką piszemy T. M. RIDDLE. Jak patrzyłam w internecie to na dzienniku co prawda były napisane pełne imiona, ale w książce mamy tylko inicjały.

9. Następnie naklejamy tabliczkę i okładka gotowa.

10. Teraz wycinamy cztery prostokąty z białego papieru technicznego. Moje nie miały jakiś specjalnych wymiarów. Powinny być tylko trochę mniejsze niż okładki. 

11. Naklejamy pierwsze dwie kartki na tylną okładkę, czyli czarny, nieozdobiony prostokąt. Naklejamy je całą powierzchnią, bo nie zależy nam na tym, żeby dziennik się otwierał. Ma on służyć jako zakładka. Białe kartki nam go trochę pogrubią, co da fajny efekt.
12. Po naklejeniu dwóch białych kartek przyklejamy złotą wstążkę, tak, żeby większa część wystawała poza dziennik.


13. Następnie przyklejamy dwie kolejne kartki i na wierz okładkę.


14. Teraz wycinamy z czarnego papieru (ja użyłam zwykłego miękkiego) cienki prostokąt wysokości dziennika , składamy go na pół i przyklejamy na lewą krawędź.




 15. Czas na zrobienie kła bazyliszka. Rysujemy do na najlepiej technicznym żółtawym papierze. ja oczywiście zrobiłam go na zwykłym przez co musiałam skleić dwa kły ze sobą, żeby był grubszy.

16. Wycinamy i kredkami dodajemy co nieco śladów krwi i przybrudzamy kieł brązem.


17. Obcinamy złotą wstążkę na odpowiednią długość i przyklejamy kieł do końcówki.

18.Gotowe! Możemy się cieszyć nową, własnoręcznie wykonaną zakładką! 



Mam nadzieję, że pomysł się podoba i życzę miłej zabawy przy jego realizacji. Uwierzcie mi, że proce DIY to fajne zajęcie wolnego czasu.
 Do następnej notki!